Prowizja Booking, ile procent i jak ją ograniczyć w małym obiekcie
Prowizja portalu to jedna z największych pozycji kosztowych małego obiektu, a jednocześnie jedna z niewielu, na którą można realnie wpłynąć.
Ile wynosi prowizja Booking
Wysokość prowizji zależy od umowy, kraju, programów, w których uczestniczy obiekt, i opcji widoczności. W praktyce wielu hotelarzy w Polsce mówi o stawce w okolicach 15 procent ceny pobytu, ale dokładną liczbę zawsze sprawdzisz w swojej umowie i w panelu portalu.
Prowizja jest naliczana od wartości rezerwacji, więc rośnie razem z ceną. Przy pobycie za 1200 zł oznacza to około 180 zł dla portalu. Obiekt, który przyjmuje 40 takich rezerwacji miesięcznie, oddaje portalowi ponad 7000 zł, a to kwota porównywalna z kosztem wynagrodzenia pracownika recepcji.
Jak policzyć własny koszt portali
Zacznij od trzech liczb z ostatnich dwunastu miesięcy: ile było rezerwacji z portali, jaka była ich średnia wartość i jaka prowizja została naliczona. Pomnóż liczbę rezerwacji przez średnią wartość i stawkę. Wynik to Twój roczny koszt pozyskania gości przez portal.
Warto policzyć też koszty ukryte: czas na ręczne przepisywanie rezerwacji, rabaty narzucane w kampaniach portalu i utracone dane kontaktowe gości, bo portal nie zawsze udostępnia pełny adres e-mail do późniejszego kontaktu.
Jak ograniczyć prowizję bez rezygnacji z portali
Portale dają widoczność, której mały obiekt sam nie zbuduje, więc rezygnacja z nich rzadko jest dobrym pomysłem. Skuteczniejsze jest przesuwanie części rezerwacji do kanału bezpośredniego.
Po pierwsze, zadbaj o własną stronę z silnikiem rezerwacji, na której gość widzi dostępność i cenę od razu. Po drugie, zaproponuj powracającym gościom rezerwację bezpośrednią, na przykład z drobnym dodatkiem zamiast rabatu. Po trzecie, wysyłaj po pobycie podziękowanie z linkiem do własnej strony. Po czwarte, zbieraj zgody na kontakt, żeby móc przypomnieć się przed kolejnym sezonem.
Każda rezerwacja przeniesiona z portalu na stronę obiektu zostawia w kasie około 15 procent jej wartości. Przeniesienie nawet jednej trzeciej rezerwacji potrafi zmienić wynik sezonu.
Co jest potrzebne, żeby rezerwacja bezpośrednia działała
Gość musi móc zarezerwować w kilka minut, z telefonu, bez dzwonienia. To oznacza silnik rezerwacji z prawdziwą dostępnością, cenami sezonowymi i potwierdzeniem mailem. Bez synchronizacji z portalami grozi podwójna rezerwacja, dlatego kalendarz własny i kalendarze portali powinny się uzgadniać automatycznie.
Hotelarz robi to przez iCal: rezerwacja z portalu blokuje termin na stronie obiektu, a rezerwacja bezpośrednia blokuje go w portalach. Możesz sprawdzić, jak to wygląda, w demo na przykładowym pensjonacie, a na stronie głównej policzyć swoją prowizję w kalkulatorze.
Podsumowanie
Prowizja portalu nie jest ukrytym kosztem, tylko ceną za dotarcie do gości. Jeśli policzysz ją na własnych liczbach i przeniesiesz część rezerwacji do kanału bezpośredniego, odzyskasz realną część marży bez rezygnacji z widoczności.
Rezerwacja bezpośrednia krok po kroku
Zacznij od strony, na której gość od razu widzi, czy termin jest wolny. Formularz powinien mieć kilka pól, a potwierdzenie przychodzić mailem w ciągu minuty. Dodaj jasne warunki anulowania i wysokość zaliczki, bo niepewność odstrasza bardziej niż cena.
Dobrą praktyką jest też zapisywanie w kalendarzu źródła każdej rezerwacji. Po kilku miesiącach zobaczysz, które działania naprawdę przenoszą gości do kanału bezpośredniego, a które tylko zabierają czas.
Nie obiecuj gościom niższej ceny niż w portalu, jeśli umowa z portalem tego zabrania. Zamiast tego oferuj wartość dodaną: późniejszy wymeldunek, powitalny napój, parking albo śniadanie. Gość porównuje całość oferty, a nie tylko kwotę.
Najczęstsze błędy przy ograniczaniu prowizji
Pierwszy błąd to wyłączenie obiektu w portalu bez zbudowania własnego kanału. Spadek rezerwacji bywa wtedy większy niż oszczędność na prowizji. Drugi to brak synchronizacji kalendarzy, który kończy się podwójnymi rezerwacjami i karnymi anulowaniami.
Trzeci błąd to ręczne prowadzenie kalendarza w sezonie. Przy kilkunastu rezerwacjach tygodniowo pomyłka jest kwestią czasu. Czwarty to zbyt skomplikowany formularz rezerwacji, który kończy się porzuconym koszykiem.